PLIKI COOKIES Dowiedz się więcej

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki

Rozumiem, ukryj komunikat

Mi to leży - kask szczękowy Airoh Mathisse RS X na długim dystansie

27-08-2013 admin
7 977 wyświetleń
fb g+ twitter
  • Global rating average: 0.0 out of 5
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
  • 0.0
Anatolia1

Przekonajcie się jak sprawdził się włoski kask Mathisse RS X ze stajni Airoha na wyprawie Motorismo Kraków - Jerozolima. Test specjalny dla wielbicieli literackiego kunsztu słowa pisanego :)

O kaskach napisano już wiele i z pewnością napisze się drugie tyle. Posługując się językiem motocyklowych dyletantów najprościej jest stwierdzić: wszystkie wyglądają prawie tak samo i zostały wyprodukowane w jednym celu. Nie wszystkie jednak nazywają się Airoh. A to trochę zmienia. 

Na początku była Anglia...

Nie było mnie jeszcze na świecie, kiedy w latach pięćdziesiątych poddany brytyjskiej korony, Max Cromwell konstruował pierwszy kask motocyklowy z tworzyw sztucznych. Najwyraźniej uznał, że czapki pilotki pomimo swojej niekwestionowanej szykowności nie gwarantowały pozostania przy zdrowiu w wypadku choćby i drobnego ślizgu, o poważniejszej kolizji nie wspominając. Czapka pilotka, jak sama nazwa wskazuje, skutecznie dbała wyłącznie o bezpieczeństwo pilota uwięzionego w mknącym ku katastrofie samolocie, jednak w surowych warunkach motocyklowego świata wykazywała się podręcznikową bezradnością.

Z pewnością Cromwell pamiętał także, że gdyby Thomas Edward Lawrence znany bliżej światu, jako Lawrence z Arabii chroniony był czymś więcej niż czapką, mógł mieć większe szanse w wypadku motocyklowym, który dla tej legendarnej postaci zakończył się w najbardziej tragiczny sposób. 

...później przyszedł czas na Włochy

Kask, w którym jeździłem przez ostatnich kilka miesięcy z pewnością różni się od tego wyprodukowanego niegdyś w Anglii, jednak w swojej szczękowej istocie doskonale wywiązuje się z roli, do jakiej został powołany: chroni skutecznie część ciała, której kruchość w historii naszej cywilizacji została już wielokrotnie udowodniona.

Zaprojektowany w istniejącej od 15 lat na rynku włoskiej firmie Airoh kask szczękowy Mathisse RS X emanuje elegancją jakby wpisaną na stałe w tamten rejon świata. Symetryczne obłości podkreślone bardziej agresywnymi liniami przy systemie wentylacyjnym świadczą o dobrym smaku projektanta i perfekcyjnie opanowanej umiejętności zachowania proporcji. To się może podobać.

file://///192.168.1.223/images/048410_ZAL030960.JPG file://///192.168.1.223/images/048418_ZAL030968.JPG

Poza tym Mathisse RS X jest fantastycznie i idealnie okrągły, co specjalnie nie dziwi, bowiem okrągłość jest domeną wszystkich kasków, jednak przyglądając się jej bliżej utwierdzałem się w przekonaniu, że różni się ona od tych znanych mi wcześniej. A czemu tak jest, doprawdy nie wiem. Najlepiej byłoby to widać pozbawiając go szczęki - co jest możliwe - i przerabiając go błyskawicznie na kask otwarty. Przypomina księżyc, kojarzy się ze słońcem, pełną twarz odrobinę przerośniętego niemowlaka, ale i też z szerokim uśmiechem, jaki dostarcza motocyklowe podróżowanie, oczywiście, oprócz tych wszystkich momentów, kiedy oferuje coś zupełnie przeciwnego.  Wyjątkowym estetom podpowiem, że po założeniu kasku wygląda się w nim naprawdę dobrze, a przecież i o to też chodzi. Od wieków wiadomo, że wyglądając lepiej, lepiej się czujemy, co nie jest bez znaczenia. Przyjemnie, kiedy koledzy i koleżanki pękają z zazdrości, prawda?

 

Liczy się wnętrze. I zewnętrze

Airoh Mathisse RS X to jednak nie tylko wygląd, choć - jak zaznaczyłem - na południu Europy jest on równie ważny jak aspekty techniczne i jakość wykorzystanych przy produkcji materiałów. Kask musi mieć wnętrze. Posiada je i nasz Włoch. Znajdziemy w nim wyjmowaną, wentylowaną i antyalergiczną wyściółkę wykonaną z materiału szwajcarskiej firmy Sanitized specjalizującej się od lat w produkcji przeciwbakteryjnych tkanin i tworzyw sztucznych. Nie trzeba być ekspertem od spraw europejskich, żeby wiedzieć, że Szwajcarzy to naród wyjątkowo precyzyjny i nie znający słowa “bubel”.  Łatwość zapinania zapewnia system Micro-metric, który obsługiwać można nawet w rękawicach. Model Mathisse RS X wyraża także gotowość na przyjęcie zestawu bluetooth. Zewnętrze wieńczy odporna na zarysowania szybka. Sama skorupa została wykonana z mieszaniny tworzyw sztucznych opatrzonych niezbędnymi certyfikatami bezpieczeństwa, których - coś mi wewnątrz podpowiada -  nigdy za wiele. Zwłaszcza w świecie motocykli.  

Jazda miejska

W mieście ten stworzony z myślą o turystyce kask potrafi zapomnieć o dalekich trasach. Latem podniesiona szczęka pozwala zasmakować w wąsko pojmowanej faunie. Wiosną ta sama szczęka opuszczona w dół skutecznie chroni przed oszukańczym kwietniowym słońcem potrafiącym mimo wszystko wyziębić i wpędzić w koszty. Równie dobrze osłania przed pierwszymi porannymi przymrozkami, choć w takich sytuacjach kominiarka będzie znakomitym wsparciem. Czyli jest tak jak być powinno. Żaden producent nic więcej tu nie wymyśli.

Airoh Mathisse RS X został także wyposażony w blendę przeciwsłoneczną, której niemal nie używałem z prostego powodu: preferuję jazdę w okularach, bo tak mi się podoba i wydaje mi się, że to zdecydowanie większy lans.Jeden ruch dłonią i blenda opada odgradzając kierowcę od nadmiernej jasności. Drugi ruch i blenda chowa się z powrotem. Tym właśnie jest precyzja. Może kiedyś ktoś kiedyś opracuje system opuszczania blendy siłą woli, ale na to chyba jeszcze poczekamy. System wentylacyjny działa wyjatkowo sprawnie. Letni pęd powietrza wędrujący między głową, a wypinaną wyściółką wchodzi w poczet wyjątkowych doznań.  

Jazda wiejska

Dalekie wypady są naturalnym żywiołem modelu Mathisse RS X, to bezdyskusyjne. Ponad 7 tysięcy kilometrów przejechanych w nim podczas 36 dni podróży oferowało komfort, który nazwać można najprościej zapomnieniem. Tak, zapomniałem, że coś mi leży na głowie i to nie tylko ze względu na świetne dopasowanie, o które zadbałem podczas przymiarki. Niewielka, 1550 gram, waga także robiła swoje, potwierdzając, że lekkość w przeciwieństwie do ciężkości znosi się znacznie lepiej.

48 stopni Celsjusza? Żaden problem. Cypryjskie warunki nie znoszą prowizorki. Tam wszystko musi być właściwe i należyte, choć czasem rozpięte do ostatniego guzika. Skoro objechałem Wyspę Afrodyty nie ociekając potem, tzn. że wentylacja robiła to do czego została powołana. Doprawdy, więcej nie potrzeba. 

Jedna, a jednak

Czy są produkty bez wad? Nie ma. A jeśli ktoś próbuje wmówić, że jest inaczej, to jest marketingowym magikiem. Również i w Airoh Mathisse RS X, a przynajmniej w tym przeze mnie użytkowanym znalazła się jedna wada: zbyt mocniejsze zamknięcie szczęki powodowało jej blokadę. W podróży zamknąłem ją tylko raz: w Serbii, kiedy na kilka minut wjechałem w burzową chmurę. Po ucieknięciu lejącej się z nieba wodzie, miałem problemy z podniesieniem szczęki i zrobiłem to dopiero na postoju, co w istocie specjalnie mi nie przeszkadzało.

Dowiedziałem się dzięki temu, że precyzyjne mechanizmy nie przepadają za rozwiązaniami siłowymi, lecz skłaniają się ku finezji. Teraz, podczas już chłodnych poranków zamykając szczękę uzbrajam się w delikatność, a jak wiadomo: nie wszyscy za nią przepadają.  

Komu, komu?

Istnieje spore grono fanów kasków szczękowych, choć nie brakuje też ich przeciwników, jednak nie ma na świecie produktu, który dzięki swojemu istnieniu wygenerowałby wyłącznie entuzjastów. Ze zrozumiałych względów opisywany model adresowany jest do tych pierwszych.

Dla kogo Airoh Mathisse RS X? Z pewnością dla każdego, kto dysponuje kwotą ok. 500 zł i kto plułby sobie w brodę wybierając kask z najwyższego przedziału cenowego (od 2000 zł w górę).

A zatem kask budżetowy? I tak, i nie. Widziałem wiele kasków budżetowych zasługujących na swoje miano, ale i też takie, które wywodząc się z tego kręgu pretendowały do czegoś znacznie więcej. Tak jak z Mathisse RS X.

Autor:

Sławomir Łuczak - bohater wyprawy Motorismo Kraków - Jerozolima

sniadanie.riderblog.pl

slawomir-luczak.eu

Wyprawa Motorismo Kraków - Jerozolima

 

Kask Airoh Mathisse RS X dostępny jest w dwóch wersjach

Sport black: 499zł

Black matt: 679zł

Szczegóły znajdziecie w naszym katalogu

 

Jeśli planujesz zakup kasku teraz lub w przyszłości, koniecznie przeczytaj ebooka od Dobrych Sklepów Motocyklowych „Jak dobrać kask motocyklowy. 7 ważnych zasad”.

Pobierz darmowego ebooka   

 

Artykuły promowane

Zdjęcie newsa
Salony Motorismo zapraszają na jesienną wyprzedaż odzieży i akcesoriów ...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Motorismo Assistance to zupełnie darmowy, innowacyjny program wsparcia i...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Zapraszamy do Salonów Motorismo, gdzie już dostępna jest nowa, jesienna ...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Wybierając się w motocyklową podróż, musisz zabrać ze sobą dużo więcej r...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Lato to czas wyjazdów. Przeważnie większość motocyklistów woli jeździć s...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Marka HJC przygotowała dla motocyklistów nowy model kasku szczękowego na...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
SW MOTECH to jeden z czołowych dostawców akcesoriów motocyklowych. Ma w ...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Ostatnia, czwarta część video-poradnika, tym razem na temat tego dlaczeg...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Held świetnie leży, dobrze skrojone i dopasowane ciuchy to znak szczegól...
-
Czytaj więcej >
Zdjęcie newsa
Dla wszystkich fanów nowinek salony Motorismo przygotowały nie lada grat...
-
Czytaj więcej >
Motorismo on Facebook